studnia

 

Lubię spacerować po cmentarzu.

Jego pokój uśmierza każdą życiową pogoń, jego cisza narasta jak mech na starych pomnikach i kołysze serce w rytm wieczności. A serce chętne, podąża za tym tonem.

Ale przed tym dniem cmenatrz jest nieco inny: ludny, jak ul pełen ściszonego gwaru, ruchliwy. Słychać szelest odgarnianych liści, rozmowy rodzin spotykających się przy wspólnym grobie, ktoś z chrzęstem przegarnia małą gracką ziemię, grzechoczą stare znicze wymieniane na nowe, kołowrót starej studni skrzypi jękliwie przy każdym obrocie, woda chlupie w wiadrze, stuka o cembrowinę.

Nabieramy z Alą wody do mycia grobów.

Malutka dziewczynka stanęła zdumiona, zapatrzyła się w nas, zasłuchała w śpiew kołowrotu, zapomniała o mamie i tacie, którzy poszli dalej z naręczami chryzantem. Na wpół uśmiechnięta, na wpół zadumana, ze złotymi loczkami wokół główki.

Po dłuższej chwili wrócił tata.

– Co? – zapytał tkliwie – Zdziwiłaś się, że skrzypi? – wziął za rączkę, popatrzył jeszcze chwilę wraz z nią i pociągnął za sobą.

Tak.

Wszyscy się dziwimy malutka, że życie skrzypi, choć takie piękne. Z roku na rok coraz wyraźniej słyszymy to skrzypienie. Z roku na rok coraz bardziej porywa nas cisza. Jej urok jest zniewalający.

Zanim przerwie się sznur, zanim wiadro wpadnie do studni

 

Odchodzisz z rączką w dłoni taty.

Odejdziemy tak samo jak ty.

Trzymani za rękę.

 

 

 

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

# znaczek 126

*  *  *

 

 

 

 

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | 2 komentarze

pogoda lasu

 

„Pogoda lasu niech będzie z tobą” – pamiętam jak urzekł mnie ten wers wiersza, gdy byłam nastolatką. Usłyszałam go w radio. Był jak dobra wróżba na przyszłość, delikatne jak muśnięcie po twarzy błogosławieństwo.

Teraz pogoda lasu wisi nad moim dachem, wkrada się przez okna do środka domu, wita na progu szumem i świergotem.
Brama lasu, którą mijam w drodze jest skrząco – złota. Gdy przejeżdżam pod nią, sypie pod koła brokat liści. Łagodne złote fale omiatają moje auto i ledwo powstrzymuję serce, by nie pękło z wdzięczności.

Wszystkie odcienie złota: od czerwonego, przez pomarańczowe, różowe, spatynowane, zielonkawe, rdzawe aż po brunatne układają się w misterną płaskorzeźbę jesiennego lasu. Nie sposób dostrzec okiem wszystkich szczegółów, nie sposób przeniknąć zamysłu twórcy.


Może tylko to podpowiedziane wierszem Jego błogosławieństwo:

„Pogoda lasu niech będzie z tobą.”
Niech będzie zawsze
wszędzie
i z tobą.

 

 

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | 3 komentarze

# znaczek 125

*  *  *

 

 

 

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

dobrana para

 

Jedziemy rankiem we trzy do szkoły. Na dworze prawie mróz, ale w radiu skoczna muzyczka, więc nie zważając ani na porę, ani na oczy innych uczestników ruchu drogowego zaczynam pląsać w aucie.

Hania patrzy na mnie zza kołnierza kurtki. Oczy jej iskrzą śmiechem.

– Tata też wczoraj tak robił jak wracaliśmy – kwituje moje wyczyny.

– Jak to mówią: „trafił wariat na wariata” – odpowiadam i pląsam nadal niezrażona.

 

Ciężki los mają nasze dzieci z nami:)

 

 

 

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | 4 komentarze

# znaczek 124

*  *  *

 

 

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

odkrywca wszystkiego

Bywa, że przed kimś uchylam drzwi, opowiadam o czymś najgłębszym, o płomieniach, które rozpalają mnie od środka.
I widzę, że mój słuchacz mnie nie rozumie, bezradnie unosi brwi zdumiony lub zmienia temat. I przekonuję się, że w samym centrum mnie samej muszę pozostać samotna.
To doświadczenie powtarza się regularnie całe życie.
Wciąż próbuję, lecz nigdy jeszcze nie znalazłam kogoś, kto zrozumie wszystko, kto pojmie całą tajemnicę mnie samej.
I godzę się coraz bardziej z myślą, że tak już pozostanie i że jedynym, kto rozumie każde włókno mego istnienia jest On.

Każdy z nas jest głęboką jak ocean samotnością, nieprzetłumaczalną na inny język mową, szkatułą zamkniętą, zwojem opieczętowanym, ogrodem ukrytym.

Jest tylko Jeden, który schodzi tak głęboko, który rozumie każde słowo, ma klucz do szkatuły, rozrywa zwoje, spaceruje po ogrodach.

Jest tylko Jeden.

Zaszufladkowano do kategorii filozoficznie, wiara, życie | 2 komentarze

# znaczek 123

*  *  *

 

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

lokalna kuźnia

 

Na obrzeżach naszego miasteczka widnieje wielce sugestywna reklama:

ZAKUWANIE WĘŻY

Za każdym razem, gdy przejeżdżamy obok, rozbawia nas niesamowitymi wizjami, jakie natychmiast zaczynają snuć się po głowie.

– W kajdany je zakuwają ? – śmieje się Alusia.

– Raczej w zbroję – mówię – Wyobrażasz sobie takiego węża w pełnym rynsztunku?

Prychamy śmiechem.

 

W Pacanowie kozy kują, ale co to za sztuka w porównaniu z zakuwaniem węży:)

lub z rozgrzewaniem wyobraźni do czerwoności;)

 

 

 

 

 

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Jeden komentarz

# znaczek 122

*  *  *

 

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz