Kiedy pozwolisz sobie zatrzymać się i przelewać ciszy przez twoje serce, otworzą się jedne drzwi i drugie i kolejne.
Dostrzeżesz to, czego dotąd nie widziałeś.
Zobaczysz ile osiągnąłeś, jak długa, trudna i piękna za tobą droga i że udało ci się sprawić, iż na tej jałowej ziemi zakwitły kwiaty. Tylko dzięki twojemu cierpliwemu trwaniu, dzięki twojej odwadze. Jej też nie widziałeś biegnąc zbyt szybko. Ale ona towarzyszyla ci dzień po dniu, krok po kroku, oddech po oddechu. Każdego poranka kazała ci wstać i iść. A ty słuchałeś jej cichego stanowczego szeptu i szedłeś, choć czasem nie wiedziałeś dokąd. Jak we mgle.
Pomyśl: ile trzeba było odwagi, by tak zrobić.

A teraz patrzysz, a przed tobą zieleń. I kwiaty, których nigdy by tu nie było, gdyby nie ty. Bluszcz wspina się po kapliczce pod stopy Maryi. Ty go posadziłeś, podlewałeś i nie traciłeś nadziei, choć był tak słaby.
Świat zmienił się, bo ty trwałeś. Twoje codzienne TAK przemieniło ugory w pola, pustnie w kwitnące doliny, napoiło wyschnięte koryta rzek, które wydawały się zniknąć raz na zawsze z map istnienia.
Nie miałeś prawie nic, prawie nic ci nie dano, nie pokazano, nie nauczono, a jednak ktoś czuwał nad tobą nieustannym czuwaniem.
Zrzucono na ciebie ciężary nie do udźwignięcia. Dlatego wzrusza cię dzisiaj krzak bzu, który, gdy był jeszcze zaczątkiem krzewu, rósł krzywo pod ciężkim stosem desek. A teraz? Teraz wybujały kwitnie każdej wiosny jak liliowy obłok. I nikt oprócz ciebie nie pamięta, że był kiedyś małym połamanym patyczkiem. Wzrusza cię, bo widzisz jak los twój i jego jest podobny.
Ktoś okrył cię dłonią, gdy zostałeś rzucony jak bezbronne ziarno na skałę. I dał ci szczelinę, w której wyrosłeś.
W załomie skały cię ukrył. Przed wichurą, przed nawałnicą. Tylko Jemu ufasz tak naprawdę.
Z braku powstałeś i głodu, więc jesteś niekończącym się głodem, nie do ugłaskania, nie do nasycenia, studnią bez dna.
Po co są studnie bez dna? Po co kwiaty, które zakwitły w ranie skały? – pytasz.
A po co jest to co niepojęte? Tajemnice nie do odgadnięcia? Zagadki nie do rozwikłania? Jesteś jedną z nich. Ikoną czegoś więcej, poza, dalej…
Znakiem, że nie wszystko można pojąć, nie wszystko da się objąć rozumem, nie wszystko jest do wyjaśnienia i nazwania.
Są rzeczy na niebie i na ziemi, które mają sens, choć nikt z ludzi go nie zna.
Jedną z nich jest moc w słabości.







