katedra

 

– Masz tutaj katedrę? – pyta najstarsze dziecię, grzebiąc w mojej szafie.

Wybiera się na spisanie protokołu ślubnego przed weselem Julii.

– Nie, chyba katedra poszła do prania. Ale jest tam chyba taka podobna do katedry. – odpowiadam.

– A to nie, to inną założę – odpowiada.

– A Mamma mia gdzie jest? – krzyczę w ślad za odchodzącą po schodach córką.

– Na górze, w garderobie – odkrzykuje.

😁

I gdyby nas ktoś teraz podsłuchał, pewnie zrobiłby oczy jak pięć złotych.

Co to za katedra, którą trzymają w tym domu w szafie? I dlaczego w garderobie śpiewa się tu „Mamma mia”?

A to po prostu nasze sukienki.

Bo mamy ich tyle, że niektórym musiałyśmy nadać nazwy żeby była jasność, o którą chodzi;)

 

3 thoughts on “katedra

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *