Rysuję coś tam na tablicy.
Od razu – dla jasności – przyznam się, że żaden że mnie Rubens czy Picasso, ale rysować umiem:)
– Ale pani ładnie rysuje!!!!!!! – któremuś z uczniów zachwyt eksplodował w piersi – To n i e s p r a w i e d l i w e. – dodaje surowo, karcąco nawet.
Aż mnie wmurowało pod tablicą.
Tyle niesprawiedliwości jest na świecie:)
Wprost nie do uwierzenia jak dużo.
