Wtorek.
Remontu ciąg dalszy. Pokój Adama finalizujemy. Ostatnie kropki nad i stawiamy.
Miś przykręca regał do ściany, bo regał wysoki i pełen książek, co grozi obaleniem i trwałym kalectwem przypadkowego przechodnia.
Dzielnie uwija się mój mąż, kręci śrubokrętem, a syn tymczasem spod innej ściany:
– Wieszakprzykręcać? – zbitkosłownie pyta ojca.
– Wiem jak przykręcać. – odpowiada oburzony stolarz z zamiłowania i producent mebli wszelakich.
A syn stoi zdezorientowany taką odpowiedzią. Z wieszakiem w jednej i śrubokrętem w drugiej ręce:)
Trzeba słuchać uważnie co do „joty” 🙂
