Może to zabrzmi dziwnie, ale coraz bardziej widzę jak mój wypadek i moja złamana ręka jest łaską i źródłem łask.
Niespodziewana zamiana wody w wino,
otwartego złamania kończyny w rekonstrukcję kręgosłupa:)
Czy tak do końca niespodziewana? Nie. Trochę się tego spodziewałam.
Nie od dziś tańczę z Nim w Kanie Galilejskiej 🙂

