ognisko na serce

 

 

Pierwsze ognisko wiosenne.

 

W sadzie. Z kijkami. Z nadzianą syczącą nad ogniem kiełbaską. Dym sunący nad uschniętymi czuprynami ostów. Płatki popiołu obsypujące włosy.

– Śnieg, śnieg – krzyczy Laurka zafascynowana całym widowiskiem ogniskowym.

Zjadamy kiełbaski, układamy się na kilku warstwach koców, bo ziemia po nocnym mrozie zdradliwa jeszcze. Kula słońca szybko spada z nieba, toczy się jak jasny balonik po zielonych zboczach młodych sosen. Ciepłe niedzielne popołudnie staje się stygnącym wieczorem.

Chłodno.

Podsuwamy się do ogniska.

Ogień już nie szaleje, nie ryczy potrząsając czerwoną grzywą. Teraz jest oswojonym przez człowieka barankiem. Ciepły, cichy i łagodny delikatnie skacze po poczerniałych planach. Zachęca do wpatrywania się, łasi się do zabaw.

Nusia i Laurka biegną po długie kitki wiszące na leszczynie. Nazywają je „kiełbaskami”. Potem całymi garściami wrzucają na czerwony jęzor ogniska. Po kiełbaskach przychodzi czas na suche liście dębów. Jedyne , jakie zostały na świadectwo poprzedniego lata. Brązowe łódeczki zwijają się na rozżarzonych węglach. Dusio przynosi uschłe kwiatostany krwawników i traw, robi z nich pochodnie, przenosi piórka ognia z jednego krańca ogniska na drugie. Laurka wbija kijek od kiełbasy i drąży w rozgrzanej ziemi.

– Lobię dziulkę dla zialenka. Z zialenka wylosnie kwiat. To będzie kwiat ś ognia. – opisuje poetycko.

 

Siedzę przy samym brzegu dogasającego ogniska, na skraju zabawy moich dzieci. Jednocześnie czujna i zafascynowana.

– Dlaczego ludzie tak lubią bawić się ogniem? – pytam cicho, gdy zbliża się mężulek.

Odpowiada mi tylko wieczorna piosenka ptaków mieszkających w naszym sadzie.

Jest tak dobrze. Cicho. Spokojnie.

Nareszcie. Spokojnie także w sercu tak ostatnio smutnym i stroskanym.

 

O ruttka

Szczęśliwa żona od 22 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *