soczyście

Biało.
Czasem szaro.
Tu i ówdzie brudno-ciapowato.
Przejrzałam więc stare notatki w poszukiwaniu kolorków i oto jest…

              soczysty wycinek z końca wakacji:


"Zjadłam dziś dużą michę ogórków i pomidorów ze śmietaną. Przez chwilę przeleciała myśl o zdrowotności tejże potrawy, ale w głowie szybko podświetlił się  baner z napisem: „Raz się żyje, a potem się umiera”. Jeden z moich ulubionych:)
No, bo – choć wierzę święcie w życie po śmierci, eschatologia nie daje żadnej pewności co do dostępności mizerii w przyszłym życiu. Aczkolwiek miło byłoby odkryć, że jest."

Fragmencik bardzo na czasie, bo oto uroczyście ogłaszam początek ferii zimowych i fakt ten idę uczcić kubkiem czekolady o kontrowersyjnych nutach wiśni i chili.
A do tego ( a co tam!!!) duuży kawał pizzy własnego chowu.
Raz się żyje, a potem się umiera.
Na niestrawność?

W głowie już podryguje piosenka niepedagogiczna:
"wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni, gdy nie ma dzieci w domu, to jesteśmy…"

Jutro starszaki ( sztuk 3)  wywozimy do dziadków:)


O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *