oferty nie do odrzucenia

Zaraz na początku Nowego Roku dostałam dwie propozycje podróży zagranicznych.
Jedną zaoferowało mi pewne wydawnictwo, od którego kiedyś nierozważnie cuś-tam kupiłam i od wielu lat z uporem maniaka próbują mi wcisnąć kolejne cuś-tam.
Pani po drugiej stronie linii oniemiała na chwilę, gdy szczerze wyznałam, że wycieczka do Turcji z opłaconym przelotem i  pobytem w pięcio-gwiazkowym hotelu zupełnie mnie nie interesuje.
– Ale co jest powodem pani decyzji? – zapytała tonem zatroskanego psychologa, co to gotów jest wygładzić każda zmarszczkę na steranej psychice.
– Mam rodzinę, w tym małe dziecko, więc w ciągu najbliższych kilku lat podróż zagraniczna nie wchodzi w rachubę. – wyłuszczyłam.
– Aaa, to przepraszam i do widzenia. – zmyła się pani prawie po angielsku.

Ale jak już worek z ofertami się rozwiązał, to trudno czekać końca.
– Rut, wyślę na ciebie taką ankietę, ale wiesz – tam można wygrać wycieczkę do Ziemi Świętej – kusi mnie moja szwagierka Stefania – chciałabyś pojechać?
Stefania wie nie od dziś, że to jedno z moich Marzeń przez duże M , więc porażona jest jak piorunem, gdy słyszy – „ Nie Stefi, nie pojadę, nie w najbliższym czasie”.


Tu zachodzi konieczność przekazania telefonu Misiowi, gdyż Laurusia zakończyła etap prania ( o, pardon:) – spania wstępnego i czas najwyższy przełączyć ja na spanie zasadnicze.
Oczywiście nie bez udziału cysia:)

– A puściłbyś ją? – Stefania wykorzystuje moment i agituje rodzonego brata.
– No pewnie – odpowiada spolegliwy Miś.
I tak za plecami matki karmiącej podzielili skórę na niedźwiedziu, który jeszcze w lesie hasa.


O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *