Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
Niewiele mnie w mojej pracy potrafi zadziwić, ale tym razem…
Rozmawiam z Gosią, która pracuje na szkolnej świetlicy.
Relacjonuje mi dzień: grała z uczniami w małpki, bierki, lepili z masy solnej
potwory.
– Jestem wykończona. Trzech chłopaków a tyle zajęć. –
opowiada – I wiesz Rut, mamy tutaj telewizję n, kanałów do wyboru do koloru, a
dzieciaki nie chcą telewizji oglądać.
– Nie chcą?!!! – oczy mam jak pięć złotych.
– Naprawdę Rut. Nie chcą oglądać telewizji – potwierdza
druga opiekunka ze świetlicy.
– Niemożliwe!!! – ze zdziwienia otwiera mi się także buzia.
– Ale naprawdę! – zarzekają się obie z ręką na sercu.
Niewiarygodne!!!
Czyżbyśmy dobrnęli do kresu epoki wrażeń i doznań?
Rozwór nasycony mózgów naszych dzieci nie przyjmie już
niczego więcej.
Potwory z masy solnej zamiast telewizji? Żaden ze
współczesnych proroków tego nie przewidział.
Ale to znak, że instynkt samozachowawczy człowieka wciąż
działa niezawodnie:)
