Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
Rok temu, w trakcie zmiany części dachu znaleźliśmy na
strychu wiele skarbów. Jakieś stare ruble zawinięte w szmatkę, kilka naboi z
czasów wojny, jakieś papiery, dokumenty, starą skrzynię i… dwie figury o
profilach zatartych przez czas i deszcze, o strojach wypłowiałych od słońca.
Święty Franciszek i Najświętsza Maryja.
Franciszek jak przystało na fascynata przyrody miał przy
nodze prócz czaszki utkaną przez Brata Pająka koronkę.
Maryja wodziła wyblakłym spojrzeniem za soczystymi kolorami świata spoza strychu.

– A tak – powiedziała Babcia Niebieska, gdy zdaliśmy jej
relację z wykopalisk – Te figury były w kapliczce, ale nieosłonięte zniszczyły
się na mrozie, wietrze i słońcu. Kupiłam nowe, a te zabrałam i postawiłam na
strychu.
Wtedy zrodził się pomysł.
Ala i mama Rut odmalowały Maryję jak umiały najpiękniej i
urządziły jej tymczasowe lokum w domu.
Czekała Madonna i czekała. Całą zimę i wiosnę.
– Już zrobiłem – obwieścił pewnego dnia mężulek po powrocie
z działki – Możemy ją zawieźć.
No i zawieźliśmy.

Siermiężna wiejska kapliczka. Prosta i urocza jak jej gospodyni.
Jeszcze tylko Brat Franciszek czeka na nowy dom wśród Braci
Kwiatów, Sióstr Traw, pod baldachimem ze śpiewu ptactwa.
Maryjo, Służebnico prostoty i pokory
Franciszku, najmniejszy spośród Braci
Módlcie się za nami.
