Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
Rut prasuje sterty T-shirtów przeznaczone na wakacyjny
wyjazd. Wbrew wydarzeniom ostatnich tygodni jest optymistką i przewiduje piękną
słoneczną pogodę w rejonie południowych rubieży kraju:)
Wtem w progu pojawia się Nusia. Obciąga swoją bluzeczkę od
pidżamy, poszarpuje ją po bokach.
– Coś chyba w nocy utyłam w talii – obwieszcza mamie.
Jakby ktokolwiek z krwi i kości Rut mógł utyć:) Słoń by się uśmiał.
– Chyba nie – odpowiada mama po szybkim rzucie okiem na
zaistniałą sytuację – Założyłaś pidżamkę tył na przód.
– Aaaa.
Maluch leży w łóżeczku i przed snem bawi się swoją nową
ulubioną zabawką. Różdżką z podświetlanym, migającym motylkiem na końcu. Dzięki
tej różdżce, podarowanej z okazji urodzin, Nusia przemieniła się ze zwykłej
Jasminy w królewnę – wróżkę. Teraz miga sobie motylkiem i obserwuje taniec
świateł na ścianie.
– Mamo – skarży się współlokatorka Ala – Ona tak robi co
wieczór. Ja już nie mogę!!!
– Takie mam dziecięce zwyczaje. – odpowiada na zarzut
wróżko-księżniczka zanim jeszcze mama usta otworzyła.
No właśnie:)
Zresztą, współlokatorka sama zwykła czytać przy zapalonej
lampce do późna w nocy, więc skarżyć się nie powinna.
I to by było na tyle. Na razie.
Na nas czeka dłuuuga droga.
Życzcie nam dobrych wiatrów i Aniołów Stróżów z refleksem:)

Do poczytania.
