skarga czeladnika

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

 

Wieczór.


Laucia już śpi, światełka choinkowe opadają girlandami nad
oknami i wysilają się, by mimo nagłego zgonu choinki robić nastrój jeszcze
świąteczny. Dzieci w swoich pokojach cichutko zajmują się swoimi sprawami.

Cicho.

Błogostan po dniu pełnym dźwięków i biegania.

Można by go w zasadzie zamknąć, gdyby…

 

Ze stanu nirwany wyrywa nas pełen skargi szepcik zza szafy,
a zaraz za nim objawia się w całej swej nieszczęsnej postaci właścicielka
szepciku:

– Ala najpierw zachęca mnie do nauki, a potem mówi, że nie
mogę dokończyć rysować, bo ona chce spać…

 

I bądź tu mądrym i znajdź odpowiedź na zarzut tego typu.

 

Dopiero późną nocą ukuć się udało nową mądrość ludową:

 

„Nim uczeń zapłonął zapałem, mistrz już zdążył wygasnąć” 🙂


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *