Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
Gdy tylko Laurka usłyszy hasło wieczorne wzywające do
modlitwy ( muezinem domowym jest zwykle Rut na wyprzódki z Alą, która zdobywa
stopień ochotniczki w ZHR i jednym z zadań jest gromadzenie rodziny na
modlitwę)
…już zgubiłam wątek, więc zacznę od nowa:)…
Gdy Laucia usłyszy wezwanie do modlitwy, natychmiast
wskakuje mamie na kolana z kontr-hasłem: Niunia
cici chce.
Modlitwa połączona z jedzeniem?
Tak, tak. W myśl zasady: coś
dla ciała i coś dla ducha.
Ostatnio jednak na fali fascynacji puzzlami piankowymi, z
których niunia buduje pociągi dłuuugie na cały salon, jej filozofia życiowa
uległa wyraźnemu przewartościowaniu.
– Chodźcie, pomodlimy się. – zakrzyknął domowy muezin.
Na co Laurka zeskoczyła z łóżka i odkrzyknęła : Niunia ciucha chce! I zabrała się za
budowanie ciucha( czyt. pociągu piankowego).
– Dobrze, rób sobie ciucha – poddał się zwoływacz, pomny, że
jest to wszak powrót do chrześcijańskiej
tradycji : Módl się i pracuj:)
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
