Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
Laurka – jak każdy rasowy dwulatek
jest dwubiegunowa.
Jak jest słodka to przesłodka, a
jak nie jest to… trudno to ująć słowami dostępnymi w słownikach:)
Ale jak już nawet jest przesłodka
to i tak z pewną nutką pikanterii.
I tak, gdy wracam ze szkoły
pewnego dnia , dowiaduję się, że córcia z tatusiem była na zakupach i kupiła
sobie wafelki.
– A mnie nie kupiłaś? – pytam
żałośnie.
– Nie.
– To ty mnie chyba wcale nie
kochasz. – skarżę się niemal łkając.
– Kocham. Kocham. Kupie ci. Taki
tlujący. – bez cienia emocji odpiera zarzut pociecha.
Trujący?
Czyżby to była ta słynna
„toksyczna miłość”? 🙂
Scenka druga pt. Pogróżki mafijne.
– Śtopy tobie obglizie – ni z tego
ni z owego zaczyna dwulatek
– Liby ciebie obglizią, obglizią ś
ciebie śwetelek – dodaje coraz drastyczniejsze szczegóły.
– Ziaba ciebie źje. Boiś ziaby? –
wobec braku mojej reakcji woli się upewnić.
– Boję. – odpowiadam.
– Nie boooj!!! – pociesza z
kresowym zacięciem Pawlaka – Ziaba jeśt miła.
Takie to miłe pogawędki czasami
sobie ucinamy:)
Tymczasem wiosna wybuchła
wszędzie.
Jest zupełnie jak Laurka: albo przesłodka, albo zupełnie nie.
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
