wesoło i z przyspieszeniem

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4


Kiwit-kiwit, kiwit- kiwit za oknem
jeden ze śpiewaków w sadzie wtapia się ze swoją arią w inne głosy.

Świergot, szelest, ruch od samego
świtu.

Gdy przez chmury przebije się choć
jeden promień słońca taniec i pieśń intensywnieje.

Wiosna.

Nareszcie.

Jeszcze kilka dni a wszystko
wybuchnie.

Liście wytrysną z brązowych
gałązek, kwiaty rozłożą się z szelestem jak milion spadochronów, w gniazdach
zapłaczą głodne pisklęta, Rutkowa rodzina co dzień będzie pojawiać się na
działce i nadrabiać zaległości. Gospodyni przegarniać ciemne grudy ziemi i siać
nasiona, gospodarz w pocie czoła stworzy letnisko, a na dzieciaki czekają
rowery, piłka, piaskownica, domek na drzewie, huśtawka, hamak, zjeżdżalnia i
milion arcyważnych spraw, o których dorośli nie mają zielonego pojęcia.

Kiwit-kiwit.

Wszystko na dobrej drodze.

Maluszek dwulatek też powoli
zmierza ku stabilizacji.

Awanturuje się coraz rzadziej i
coraz mniej siarczyście.

Chociaż zdarza się, a i owszem.
Czasem od samego świtu.

 

– Chcesz same płatki czy z
mlekiem?  – składa dyplomatyczną ofertę
najstarsza siostra, pomna, że pytanie w wersji: „Czy chcesz płatki?” w ogóle
nie wchodzi w grę. Pytania mają być takie jak w testach. Z wariantami A, B, C
do wyboru:)

– Chcesz same płatki czy z
mlekiem? – powtarza pytanie Ala.

– S mamom!!!! – krzyczy rozeźlona
dwulatka, której zapasy dobrego humoru kończą się już w porze
okołośniadaniowej.

 

Ja widać dyplomacja i zdolności
negocjacyjne, które sprawdziłyby się w przypadku terrorystów, nie zawsze mają
zastosowanie w przypadku dwulatków.

Bo też cóż to za pytanie?

Wszystko wszak ma być S MAMOM!!!

 

Ludzie potrafią być naprawdę
irytujący. Ale i złośliwość rzeczy martwych załazi za skórę małemu człowiekowi.

Laura zakłada na głowę czapkę
Nusi. Grubą, ciepłą i odłożoną już z nadzieją, że zima nie wróci. Czapka jest z
dwoma pomponami, które w wersji standard powinny zwisać w okolicy policzków. Maluszek
jednak zakłada ją na bakier, skutkiem czego jeden z pomponów dynda przed
oczami.

– Mamo, mamo!!! – krzyczy  robiąc zeza – Cioś tu do mnie ziagląda!!!

Pompony tez potrafią być podłe:)

 

I ostatni wyczyn. Z wczoraj.

Laurka od niemowlęcia szaleje za
książkami różnego kalibru. Z książką pod głową zasypia, z książką pod pachą
wędruje po całym mieszkaniu, książeczki koloruje, czyta sama wymyślając na
poczekaniu zabawne historyjki. Ma też tych książeczek sporo. Głównie takich z
grubego kartonu. Nadarzyła się jednak okazja i mamusia zrobiła nowy zakup –
książeczkę z wierszami Brzechwy w wydaniu nieco doroślejszym, bo z cienkimi
kartkami. Decyzja nie była zbyt przemyślana, bo mamusia zapomniała o jednym
drobnym acz ważnym szczególe – o najnowszej pasji swej pociechy.

Córeczka bardzo się z książeczki
ucieszyła, wierszyków posłuchała, obrazki obejrzała, po czym nagle znikła. Nikt
się tym faktem nie zainteresował, bo starsze rodzeństwo oglądało bajki, a
mamusia zrzucała zdjęcia do komputera.

Nagle błogą ciszę przerwał tubalny
głos oburzonego tatusia, który wrócił do domu:

– Co ona zrobiła?!!! Nikt jej nie
pilnuje?!!!

Wszyscy byli zaciekawieni, więc
pobiegli szybko w stronę kuchni, gdzie tatuś przeszedł już do wygłaszania
reprymendy.

I co ujrzały cztery pary brązowych
oczu?

Laurkę z nożyczkami siedzącą na
zgliszczach książeczki Brzechwy!!!

– Obcinam siobie. – nieporuszona
skalą zniszczeń wyjaśniła zaistniałą sytuację.

 

Na szczęście książeczkę udało się
kawałeczek po kawałeczku ułożyć jak puzzle i posklejać taśmą. Póki co jednak
rodzinka postanowiła poprzestać na książeczkach tekturowych, a resztę pochować
na najwyższych półkach.

 

Kiwit- kiwit – ptaszek za oknem
wciąż śpiewa.

Wiosna.

 Robi się wesoło i wszyscy wchodzimy na wyższe
obroty:)


/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *