Cicho, cicho, coraz ciszej.
Cisza się nasila, jest wewnątrz i dokoła. Jest ukojeniem, płaszczem, który miękko okrywa myśli. Cisza prowadzi coraz głębiej, pozwala odkrywać przestrzenie, których istnienia nawet się nie domyślałam.
Na przykład to miejsce, gdzie jestem już samą tęsknotą. Serce jest rozdarte, a jednak spokojne jak nigdy.
Anselm Grun pisze:
„W czasach antycznych wędrowano przed wszystkim nocą. Ze strachu przed rozbójnikami i żeby się nie bać, śpiewano pieśni pochodzące z własnej ojczyzny. Św. Augustyn mówi, że także my, w tym obcym kraju, śpiewamy pieśni miłosne naszej prawdziwej ojczyzny, aby wzrastała w nas tęsknota za nią.”
Są takie dźwięki, takie słowa, gdy serce trzepoce jak ptak gotowy do odlotu.
W tych dniach szczególnie ta pieśń porusza moje serce:
Poza tym cicho. Umilkło wszystko inne.
