Wydaje nam się, że mamy wszystko, a naprawdę nie mamy nic. Dobrze ubrani i świetnie wyglądający żebracy. Taki jest nasz status.
„Nagi wyszedłem z łona matki i nagi powrócę” – mówił Hiob, gdy wszystkie zaszczyty i dobra odpadły od niego, gdy odpadało chore na trąd ciało.
Taki sam sens mają te słowa, które wczoraj usłyszeliśmy „Pamiętaj człowieku: z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”.
A razem z tobą wszystko, co uważałeś za swój skarb i własność. Wszystko odpadnie, jedno tylko przetrwa.
Bo serce nie przestanie wołać. Ono pragnie Boga samego. Ono wie, że nic innego nie nasyci.
Bo – cóż zyskasz, gdybyś nawet cały świat posiadł, a na duszy szkodę poniósł i Boga utracił? ( parafrazując św. Pawła)
Więc… naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca.

Ostatnie zdanie to najpiękniejsza modlitwa. 'Naucz nas liczyć dni nasze’ – to prośba o życie świadome i pełne sensu. Bardzo poruszający i mądry wpis.
odwiedź nas Telkom University Jakarta„