detale

 

Lubię takie detale, drobiazgi położone gdzie niebądź, zatrzymujące wzrok, nieoczywiste, przenoszące w oka mgnieniu gdzieś indziej.

Kłujący owocnik jadalnego kasztana, znaleziony – nie wiedzieć czemu – na spacerze w lesie. Gdzie u nas jadalne kasztany? I skąd się wziął na ścieżce w naszym lesie? Zagadka nierozwikłana. Bo nie wszystko trzeba rozwikłać.

Trzy szyszki żeńskie zerwane z sosny w sadzie, gdy na początku maja oglądałam gałązki, by zrobić syrop na kaszel. Niestety było już zbyt późno – kwiaty męskie pyliły.

Kłębek sznurka. Uwielbiam sznurki. Lubię je mieć. Różne. Przydają się tak często i na tak wiele sposobów, że dom bez zapasu sznurka nie jest do końca wyposażony;)

I wszystko to na małym stoliku, obok bukietu z polnych kwiatów.

Drobiazgi.

Bóg też je kocha. Dlatego tak nas umiłował.

 

O ruttka

Szczęśliwa żona od 24 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny, malowanie i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na detale

  1. Alicja M.M. pisze:

    Bardzo lubię drobiny kwiatowe, lubię przyglądać się pojedynczym kwiatkom niezapominajki, poziomki, bluszczyk kurdybanka, miodunki itd. Mogłabym być krasnoludkiem. Albo słonikiem Pomelo, który mieszka pod dmuchawcem.

  2. ruttka pisze:

    a ja jeszcze z drobiazgów lubię pączki kwiatowe, jest w nich jakaś tajemnica i obietnica ukryta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *