biedronki

 

W całym domu pelno biedronek. Spały sobie cicho w kącikach swoim snem zimowym, a teraz budzą się i niemrawo ruszają w nowy sezon. Przysypiają jeszcze co pół kroku jak moje córki nastolatki, gdy je zbudzimy do szkoły:)

Wiosna zresztą podobna w tym roku. Są dni, gdy chyba zapomina się jeszcze obudzić i od rana do południa szaro i buro, a nawet mroźnie. Ale popołudnia już prawie zawsze wypełnione słońcem, kolorami i trelem ptaków. Spaceruję więc wśród tego bogactwa, zamykam niektóre z nich w fotograficzne kadry, dla innym próbuję znaleźć stosowne słowa. Lecz słów, jak to bywa w takich przypadkach, brakuje. Choć nasz język ojczysty zasobny jest w nie bardzo. O wiele bardziej niż angielski np., gdzie na próżno szukać takich określeń jak podmokła łąka, rosochate wierzby, płowa sarna, obrzmiałe pąki czy zaspana biedronka:)

Otworzyłam dziś okno szerzej, by te śpiochy pobudzić i powyganiać na dwór. Ileż można się karmarzyć i udawać, że lampa sufitowa to słońce, a spacery w doniczkach z fiołkami to przechadzka po łące?

To żadne życie dla biedronki, w doniczce, pod żarówką:)

Okrawki życia.

Czy i my nie lubimy się nimi karmić? Czasami całe lata i wiosny i jesienie i zimy.

Malowane obłażącą farbą scenografie. Namiastki prawdy.

 

Dlatego może bywa tak i w naszym życiu, że ktoś nagle otwiera okno, robi przeciąg aż firany fruwają i strzepuje nas ręką, byśmy poderwali się do lotu i odnaleźli to, do czego jesteśmy stworzeni.

 

O ruttka

Szczęśliwa żona od 24 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny, malowanie i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na biedronki

  1. Alicja M.M. pisze:

    Schodząc z poziomu refleksji na poziom faktów przyziemnych bardzo – oglądałam kiedyś film przyrodniczy o biedronkach. Okazuje się, że one przespałyby niemal całe życie! Budzą się wiosną, a już latem gotowe są na zimowy sen, nieco zakłócany rzecz jasna… przez słoneczko na przykład…

  2. Rafał pisze:

    Język angielski też ma swój urok. Biedronka to po angielsku ladybug, dama-pluskwa, pluskwa-arystokratka 🙂

  3. ruttka pisze:

    Ja znam wersję Ladybird, czyli Pani ptak.
    A butterfly?:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *