po balu

 

– Ja bym tak nie mógł – komentuje Miś.

Hania śmieje się przy stole. Balowała na studniówce do 6 rano, a teraz jest 11-ta, a ona wyspana, ubrana, radosna opowiada zebranej rodzince co jedli, jak tańczyli i kto jak był ubrany.

– Tylko parę pęcherzy mam na nogach. – mówi.

– Jak było? – pytamy.

– Za krótko – śmieje się ona.

– Ludzie, ja bym spał przez kolejny dzień – znowu wtrąca tata.

– No, co chcesz – młodość – uświadamia mu Alusia – Ty już się szykuj na wesele Julki.

– Tak, ty najlepiej cały dzień przed weselem prześpij – śmieję się.

– Na zapas się nie wyśpisz. – kwituje Miś.

Tak to minęła kolejna studniówka w naszej rodzince. Kolejny kamień milowy, kolejny etap.

Z Alusią rozmawiamy już o tym, co po skończonych studiach. O pracy, ewentualnym otwarciu gabinetu, w czym chciałaby się specjalizować, nowej stancji, kupnie auta dla niej itd.

Adaś nie przyjeżdża już kolejny tydzień, zawalony rysowaniem projektów. Czasem tylko wyśle jakieś zdjęcie kolejnego rozrysu i parę słów.

Za chwilę Nusia wyfrunie i pójdzie na wymarzone studia, a ich profil ostatnio zmienił się o 180 stopni:) Ale o tym jeszcze napiszę osobno.

Nie wierzę w to, co piszę, ale takich właśnie chwil, rozmów, decyzji dożyliśmy. Wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Nagle dzieci są dorosłe. Patrzysz jak rozwijają zupełnie już opierzone skrzydła. I jesteś z nich dumny i jednocześnie zdumiony, że to już, że tak szybko.

Mgnienie oka.

– Zobacz – pokazuję mężowi jedno ze zdjęć, które zrobiłam Nusi zanim wyjechała na bal – zobacz jaka ona jest tu do mnie podobna. Gdybym miała ciemne włosy, to wypisz wymaluj ja. Nigdy tego nie widziałam.

W tafli lustra odbija się szczupła twarz o ciemnych oczach, delikatny koci uśmiech igra na ustach, proste czarne włosy spływają kaskadą za plecy. I to coś w oczach, w przechyleniu głowy.

Aż oniemiałam widząc to zdjęcie. Jakby czas zatoczył koło i nagle się zamknął. Zostaje po mnie ktoś taki sam i jednocześnie tak inny.

Nawet gdy odejdę, zostanę w ich rysach, w ich pasjach, sposobie mówienia, gestach dłoni, przekonaniach, melodii głosu, sposobie ubierania, uśmiechu.

Będę podwójnie nieśmiertelna:)

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *