Czasami słyszę jak ktoś z pewną rezygnacją w głosie wygłasza zdanie: „Święta, święta i po świętach.”
Trochę to brzmi jak to słynne „a myśmy się spodziewali…” zawiedzionych uczniów idących ( uciekających?) do Emaus po śmierci (porażce?) Jezusa.
Bo obiecujemy sobie tak wiele, tyle zachodu wkładamy, tak się przygotujemy, a tu…fiasko. Przeminęło z wiatrem i nic nie zostało.
Czego spodziewamy się po świętach?
Że ich komercyjnie reklamowana magia odmieni nasz los? wyleczy depresję czy brak spełnienia? naprawi nadwątlone relacje? w końcu nas samych zmieni na lepszych, mądrzejszych, piękniejszych?
A może tylko marzyliśmy, że w święta odpoczniemy, wyśpimy się na zapas, najemy za wszystkie czasy, nadrobimy zaległości? I też nic z tego nie wyszło.

Trochę nieadekwatne są nasze oczekiwania i stąd zawód i gorycz, jakie wynosimy po tych kilku dniach.
Podobnie jak nieadekwatne do rzeczywistości są słowa „i żyli długo i szczęśliwe” wygłaszane przez lektora na końcu każdej bajki.
Nasze życie nie jest bajką i nic w nim nie dzieje się za sprawą magii lub nie zmienia jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Rzeczy wielkie i spektakularne zdarzają się parę razy na całe życie lub nigdy. A i te, które się wydarzają, w niczym nie przypominają filmowych zwrotów akcji lub opowieści tysiąca i jednej nocy.
* * *
Jest jednak metoda, by życie stało się nieustannym cudem i przynosiło radość niemal co dzień.
Nauczyć się zauważyć drobne rzeczy, gesty, uśmiechy, malutnie podarunki podobne kroplom deszczu stale nawadniającym ziemię. Niektórzy mają problem z ich dostrzeżeniem lub zapamiętaniem, ale i tu jest dobra metoda. Zeszyt wdzięczności:)
Ja na co dzień nie mam problemu z dostrzeganiem drobinek dobra, ale podczas choroby mojego męża, gdy noc była naprawdę ciemna, taki notes bardzo mi pomagał. Zapisywałam w nim wszystkie łaski i każdą dobroć okazaną nam przez Boga i ludzi, nawet najmniejszy przebłysk światła. Potem czytałam to po wielokroć w najtrudniejszych chwilach. Podobne to jest do dmuchania na ostatnią iskrę w popiele. Wskrzeszasz ogień.
A kiedy już się zacznie, trudno powstrzymać lawinę i spisać wszystko.

Co więc zapisałabym w rozdziale pt. Boże Narodzenie 2023?
Śmiech podczas dekorowania pierników, które z roku na rok wychodzą nam coraz bardziej szalone,
nową umiejętność składania pięknych gwiazd z kartek starej książki, a przy tym wspaniały wieczór spędzony z moimi córkami,
wigilię w szkole i jej nastrój znowu – po latach – pełen serdeczności,
popołudnie, gdy zrobilyśmy sobie babski raj, przyjechała Kora i Julcia i bawiłyśmy się wszystkie, robiąc sobie hybrydy,
wigilijna spowiedź u ks. Jana,
śnieżek, który w pewnym momencie polukrował cały już nieco przybrudzony świat,
aniołka makramę – podarunek od uczennicy – który powieszony nad grzejnikiem pachnie na cały pokój,
nowe piękne lampki w ciepłym białym kolorze, które jak krople rosy obsiadły naszą choinkę,
to, że udało się zdążyć i kurier na czas dowiózł prezent dla mojego rodzeństwa – stemple z ex librisami,
że starszym siostrom udało się namówić Lalcię, by odstąpiła od tradycyjnej czarnej bluzy i ubrała się na wigilię w liliową koszulę,
że mężulek mógł odpocząć i zregenerować nadwątlony kręgosłup po ostatnich ciężkich tygodniach pracy,
że tuż przed świętami otrzymaliśmy ostateczną diagnozę mojego szwagra, że jednak nie ma raka trzustki, którego podejrzewano,
że udało się zmieścić małą choinkę z naszego podwórka w pokoju Kory i sprawić jej tym radość,
i śmieszne chwile przy związywaniu tejże choinki sznukiem i ładowaniu jej na auto,
pięknie przebranych kolędników, którzy wczoraj odwiedzili nasz dom,
wszystkie miłe słowa wysłane do nas na tysiące sposobów przez tak wielu życzliwych ludzi,
zakwas, dzięki któremu znowu mogłam upiec świeży chleb na święta,
spotkanie przy stole w domu rodzinnym, rozmowy, przekomarzanki, śmiech i nowe farby, które dostałam od Maksa,
to, że nasi przyjaciele z Ukrainy po raz pierwszy obchodzili wigilię 24 grudnia,
nowe płyty, dzięki którym nasz dom jeszcze bardziej wypełnił się muzyką,
że po ośmiu tygodniach choroby, przestaję kaszleć,
wiatr, który huczy w kominie, deszcz i przebłyski słońca, fiołka, który akurat na święta rozkwił na różowo, że makowiec z kratką pieczony bez przepisu wyszedł bardzo smaczny, dom pełen gwaru, bo znowu jesteśmy wszyscy razem …
I można tak bez końca:)
Gdy zaczniesz to sobie przypominać, nigdy nie wygłosisz złamanym głosem: „a myśmy się spodziewali”.
Nie spodziewaj się. Zauważ to, co masz.

Niedługo nowy, zupełnie świeży rok. Może warto kupić sobie notesik albo nawet zeszyt i zacząć zapisywać wieczorami małe cuda minionego dnia, wszystkie te miłe chwile zaskakujące nas tyle razy jak świerszcze strzelające spod stóp, gdy idziemy łąką.
Są tak małe, że można je przeoczyć, ale dostrzeżone, potrafią życie uczynić niezapomnianą przygodą.
Wtedy – nieważne na co dzień czy od święta – będziemy pełni pogody ducha.

Te drobiazgi są jak krople deszczu, które nawadniają ziemię… świetnie to ujęłaś, Rut. Od razu skojarzyło mi się też z efektem tychże kropli, który tej zimy widuję często… mnóstwem zielonych kropeczek, kiełkujących roślinek.
Tak, bo można narzekać, że nie ma śniegu albo ucieszyć się, że ziemia odsłonięta i już widać zielone kiełki:)
Mój proboszcz powtarza, że dla katolika Boże Narodzenie jest za każdym razem kiedy przyjmuje Jezusa w Komunii Świętej🥰. Zasłyszałam kiedyś słowa, że wdzięczność powoduje, że jesteśmy szczęśliwi, nie na odwrót, kiedy to będziemy wdzięczni, jeżeli, będzie naprawdę za co. Dostałam piękny notes, z myślą, żeby zabierać go na spotkania naszego raczkującego kółka biblijnego, ale pomysł z zapisywaniem ” cudów” dnia codziennego jest świetny. Póki co niedawno założyłam notesik z cytatami biblijnymi, które szczególnie chwytają mnie za serce, niosące ogrom nadziei, by własnie w ciężkich momentach sięgnąć po nie i przypomnieć sobie, że nie jestem w tych doświadczeniach sama j jest nadzieja♥️.
Umiejętność dostrzegania dobra w każdej drobnice życia, wdzięczność za niby takie oczywiste rzeczy, które przecież takie niby zwyczajne, to coś, czego chcę się trzymać każdego dnia, mimo wszystko🙂
Mądry proboszcz:)
Ja lubię po prostu podkreślac cytaty w Biblii, robię tak od chyba już 30 lat;) I potem, gdy otwieram na chybił trafił, one od razu do mnie przemawiają. Bardzo często to są Słowa, które są mi potrzebne w tym właśnie momencie, odpowiedzi na moje najgłębsze dylematy.
To taki inny rodzaj rozmawiania z Bogiem.
Dobrego Nowego Roku Iwono, pełnego drobnych cudów budzących serce do wdzięczności.
” Pielęgnujmy w sobie dobre myśli, bo złe w niczym nie pomagają”
O. Krzysztof Pałys
a dobre sa lecznicze nie tylko dla nas, lecz też dla wielu innych:)
Dziękuję 🙂, również życzę tego samego.
Moja przygodę z Pismem Świętym zaczęłam stosunkowo niedawno, kilka lat temu i także podkreślam, to co mnie szczególnie ujęło, stawiam wykrzykniki i serduszka.
Dziękuję 🙂, również życzę tego samego.
Moja przygodę z Pismem Świętym zaczęłam stosunkowo niedawno, kilka lat temu i także podkreślam, to co mnie szczególnie ujęło, stawiam wykrzykniki i serduszka. Pozdrawiam ciepło🙂
a nawet uśmieszki:)
Bóg ma poczucie humoru:)
Dziennik wdzieczości 🙂 Podstawa. A ostatnio zaniechałam. Muszę wrocic do tego zwyczaju
Nowy Rok to dobry moment, by wrócić do zaniechanych zwyczajów:)
ale o ileż łatwiej skrolować bez końca Internet 🙁
a jeszcze pół roku temu nie wiedziałam co to znaczy scrolować🤪
Bardzo bliska jest mi idea szukaniu drobinek dobra w szarej czasem codzienności. Przekonałam się, jak ogromną ma to moc. Na nowy rok mam całkiem świeżutki Kalendarz Dobrych Chwil. Dotychczas ich nie spisywałam, ale mam zamiar zacząć. Często dobrą chwilą dnia jest dla mnie moment, kiedy widzę nowy wpis u Ciebie, Rut. Czytam regularnie, choć raczej się tu nie odzywam. Dziś postanowiłam to zmienić. Dziękuję za wszystkie dobre i mądre słowa, które składają się na bliską mojemu sercu wizję świata i życzę pięknego roku 2024 z mnóstwem codziennych cudów.
Miło Olu, że w końcu się odważyłaś i odezwałaś:) Weszłam sobie cichutko i zobaczyłam Twój Kalendarz Dobrych Chwil. Naprawdę dobry pomysł:) Więc jest nas więcej – ludzi chwytających małe drobinki dobra i piękna. Ta myśl tak cieszy. Zaglądaj tu jak często chcesz i nie krępuj się odzywać. Tu jest bardzo dużo dobrych ludzi.