galaretkowo

– Lalciu, pomożesz tacie w warsztacie, bo Adaś się uczy?

– No – zwięźle odpowiada dziecię i wyłania się u szczytu schodów, po czym kulejąc schodzi w dół.

– Czekaj – wzdycha – Bo sobie nogę odsiedziałam – tlumaczy.

– Acha – wykrzykuję – Skutki uboczne siedzenia „na komórce”.

Uśmiecha się znacząco.

– Nogę mam teraz jak taki ŻELEK – ujawnia, śmiejąc się.

Grunt to trafne metafory. Jakże osładzają ludzki los:)

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *