ważki

Żeby wpuścić więcej barw do domu, życia i serca zrobiłam z dziewczynkami ważki z klonowych nosków i patyków.

Coś z prawie – niczego.

Jaką radość musiał mieć Bóg stwarzając świat i dobierając do niego odcienie barw.

I umieszczając wszystko na właściwych miejscach.

Mnie też.

8 thoughts on “ważki

  1. Cudne te ważki! Jak żywe…
    Składniki – niby takie nic… A efekt piękny i niepowtarzalny.
    To dokładnie jak my… Składniki zwyczajne i mało urozmaicone. Ale z dodatkiem Ducha i Miłości… – rezultat cudowny, żywy, jedyny i niepowtarzalny. I drogi w Jego oczach, wartościowy…
    I to są dopiero cuda!

  2. i stworzył też ” złotą godzinę” i ludzi takich jak Ty kawusiowa, którzy pięknie umieją te kolory przechwytywać w obiektyw.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *