rozmowa ojca z synem

Siadam na starym betonowym korycie dawno temu pozostawionym w sadzie. Chyba jeszcze mój dziadek je tu umieścił, w czasach, gdy miał stado owiec. Było zdrojem dla nich.
Dziś wrośnięte w zieloną przestrzeń, z kępkami trawy i mchu na dnie jest moim przystankiem w codziennej wędrówce. Siadając na nim czuję się jak biblijne kobiety u studni lub – zależnie od nastroju – jak ta swarliwa baba – żona rybaka z bajki o złotej rybce.
Tak czy owak koryto jest symbolem zdroju, przy którym spotykam Boga albo morałem jak z bajki – „masz tyle, bądź wdzięczna, bo zostanie ci tylko stare koryto” 🙂

Ostatnio moi chłopcy krok po kroku porządkują nieokiełznaną dziką połać sadu. Cywilizują go raz z prawa raz z lewa. Warczą piły, szumi kosa, zgrzytają sekatory, chrzęści kosisko kosiarki i traktorka. Spoceni, podrapani i szczęśliwi, że nadają kształt tej ziemi.
Pewnego dnia doszli do betonowego koryta.
– To drzewo trzeba wyciąć – wskazał mój mąż na starą rosochatą śliwę zwieszającą się ramieniem nad niegdysiejszym zdrojem owiec – Ona i tak już nic nie rodzi.
– Nie, tato – powiedział syn – Zostawmy ją. To miejsce bez niej nie będzie już tak wyglądało.
I stareńkie bezpłodne drzewko ocalało.
Wtulam się w cień jego bezowocności z ufnością. Sama rodzę kwaśne owoce.

Czy takie rozmowy nie rozgrywają się czasami nad naszymi głowami?
O naszej tragicznej bezpłodności i o tym, że świat nie byłby jednak taki piękny beze mnie i bez ciebie. Rozmowy Ojca z Synem. Gospodarza z ogrodnikiem.

„Zostawmy ją. Ten świat bez niej nie będzie wyglądał tak samo.”

Jeszcze rok. Dwa. Pięć…

Informacje o ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *