w zawieszeniu pytań

 

 

Fotel brazylijski to dobry wynalazek. Pewnie stary i intuicyjnie odpowiadający na ludzką potrzebę bezpieczeństwa.

Zwisam na nim. Materiał otula szczelnie jak kokon. Jestem dokładnie jak on, uwieszona na rosochatej gałęzi starej jabłoni.  W trakcie przeobrażeń.

Na drzewie domek dla dzieci, pod nim – piaskownica. I jedno i drugie pamiętają czasy, gdy nasze najstarsze dzieci były jeszcze małe. Biegam myślą tu i tam.

Dyndam nad ziemią bezpiecznie. Potem rzucam kotwicę wzroku w piasek.

Patrzę na niego i widzę ulotność chwil. Widzę przemijanie. Widzę złożoność ludzkiego losu. I Abrahama wraz z daną mu obietnicą. Nieodgadnioność świata. Mój początek i koniec, bo jestem z prochu. Widzę miałkość swoich myśli. Kruchość istnienia. Niepewne fundamenty.

170316124114_piasek_do_piaskownicy_Kamienie_Mosina

Czy wiesz Rut, że większość ludzi patrząc na piasek widzi tylko piasek? – pyta mnie ktoś niesłyszalny dla reszty świata.

Wiem.

Czy wiesz, że bywają tacy, którzy widząc piasek, widzą potencjalne budowle i mury, kielnię, zaprawę, cegły?

Wiem.

Czy wiesz, że odkryć w piasku przemijanie, początek i koniec, zagadkę i obietnicę dane jest nielicznym?

Wiem.

Czy wiesz po co jesteś?

 

 

 

 

O ruttka

Szczęśliwa żona od 22 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *