mała miseczka borówek

 

Jem borówki. Atramentowe krople połyskują na dnie glinianej miseczki.

20170804_120748

Można ją przechylić i wsypać do ust wszystkie naraz. Albo jeść owoce jeden po drugim delektując się ich smakiem.

Można żyć jednym haustem, ale można też brać sekundę po sekundzie w palce i przesuwać je świadomym ich ilości i daru.

Ja wolę ten drugi sposób. Wtedy czujesz się bogatszy mając tyle samo lub  dużo mniej niż inni.

Pieniądze ani konta w banku nie są miarą bogactwa. Kiedyś to tylko podejrzewałam. Teraz jestem pewna.

A bycie szczęśliwym niewiele ma wspólnego ze stanami emocjonalnymi czy zewnętrznymi okolicznościami. To decyzja. Taka sama jak wiele rzeczy w życiu. Jak miłość. Jak wierność.

Wbrew burzom wewnątrz i za oknem.

Decyzja, że znajdziesz szczęście w małej miseczce owoców i nie będziesz rozczarowany, że nie masz całego krzewu.

 

 

 

O ruttka

Szczęśliwa żona od 22 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *