błąd systemu

Ojciec Hołowaty:)

 

Moja siostra jest pielęgniarką. Kiedyś, na praktykach, była w szpitalu psychiatrycznym. Powierzono jej opiekę nad dziewczyną chorą na anoreksję.

Były to jedno z najtrudniejszych doświadczeń w jej życiu. Widziała wygłodzoną , ledwie trzymającą się na nogach istotę, do której nie docierało, że idąc za podpowiedzią swego braku łaknienia, idzie w kierunku śmierci. Dziewczyna wyglądająca jak szkielet ludzki widziała w lustrze siebie otyłą.

Błąd systemu.

Amelia dla jej dobra musiała siedzieć przy niej podczas posiłku,a czasem trwało to ponad godzinę nim pacjentka włożyła cokolwiek do ust. Niestety wystarczyło, że opiekunka odwróciła na chwilę wzrok, a pożywienie z ust lądowało do kieszeni, albo w rękawie. Wszystko dlatego, że dziewczyna nie odczuwała głodu.

Błąd systemu.

W końcu nie było wyjścia i została przypięta pasami do łóżka, a potem karmiona na siłę.

Kiedy jednak ją odpinano, szła natychmiast do łazienki, by spowodować wymioty, a jeśli nie mogła, ćwiczyła intensywnie, by zrzucić kalorie. Te same, które z takim trudem jej dostarczono, by przeżyła kolejny dzień.

Błąd systemu.


W życiu duchowym jest podobnie. Jeśli nie odczuwamy głodu, pragnienia, nie oznacza to, że jesteśmy syci i zdrowi.

Tylko tu nikt nas nie nakarmi na siłę.  Bóg nas nie przypnie pasami. Mamy wolną wolę. Coś najpiękniejszego i najbardziej niebezpiecznego w byciu człowiekiem.

 

 

 

 

O ruttka

Szczęśliwa żona od 22 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *