A oto i dzieło Dusia.

Prezent, który samodzielnie wymyślił i wykonał dla swoich rodziców, gdy za nami tęsknił będąc na wakacjach u dziadków. Figurki poruszane, tańczą trzymając się za ręce.

Nie tylko proporcje nasz syn uchwycił bezbłędnie, ale też to coś nieuchwytne wzrokiem – naszą relację.
Nie tańczymy zbyt często, ale idziemy przez świat wciąż trzymając się za ręce i nie wypuszczając jedno drugiego nawet w trakcie najbardziej ryzykownych życiowych wolt.



A nasza miłość, mimo upływu lat, trwa. I jest pełna radości.

Nie umiem wypowiedzieć wdzięczności za ten dar.
