znalezisko

 

Rzadko kupujemy wędlinę w sklepie, ale w związku z faktem, że nasza, swojska się skończyła ( dla zainteresowanych animalsów – tak, ze świnki z uboju prawie rytualnego:), Miś kupił kawałek mielonki na kanapki.

A w kupczej mielonce, jak to w mielonce znaleźć można cuda:)

Zaaferowana Laurka przybiega z kanapką w jednej, a czymś tam – w drugiej rączce. Piąstkę rozluźnia, prezentuje tajemnicze, wyplute wcześniej coś i obwieszcza:

– W mielonce był taki mały kościotrupek.

 

Raczej kawałek kościotrupka sądząc po rozmiarze:)

 


O ruttka

Szczęśliwa żona od 24 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny, malowanie i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *