bądźcie jak one

 

– Przyszła do mnie – opowiada moja mama półszeptem, opierając się o stół i oglądając na śmigającą wokół Laurkę – I tak poważnie ze mną rozmawia. Takie małe dziecko, a mówi jak dorosły i w końcu mówi do mnie: „Wiesz babciu, ja kiedyś pójdę do nieba”.

Tak po prostu.

Jak się mówi: „Pójdę do sklepu” albo „pójdę do kina”. Bez strachu, egzaltacji…

***           ***           ***

Przysiadłszy na piętkach wycina obrazki ze starych podręczników Nusi.

– Może już starczy tego wycinania? – proponuję spod sterty papierków, bo akurat leżę obok zapracowanej córki.

– Nie mamo, musę wam splawic psyjemność. Chcę wam splawic wielką psyjemność.- tłumaczy – Tlochę mnie bolą nogi od wycinania, ale musę.

Altruistka:)

 

Żyjemy pośród świętych „nauczycieli”. Czasami im się ulewa. Czasami wpadają w histerię. Czasami przytulają się do nas, całują nas i kochają. Zarówno wtedy, kiedy jest dobrze, jak i wtedy, kiedy jest źle, formują nasze serce, kształtują duszę i zachęcają nas do tego, byśmy inaczej, głębiej doświadczali Boga.

Gary Thomas „Święte rodzicielstwo”

 

 

O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *