Rezerwat Żubrów .
Przy wybiegu tych dostojnych zwierząt. 40 stopni w cieniu. Z wysokiej trawy widać tylko rogi i czasem wywijające chwościki żubrzych ogonów.
Turystka do strażnika: Mógłby je pan obudzić?
Strażnik: Ale one nie śpią.
Turystka zawiedziona: Ale leżą i nie chcą wstać, a my ich nie widzimy.
Strażnik z uśmiechem igrającym na ustach: A jak pani leży na plaży i jest gorąco, to chce się pani wstać?
Zwyczaje ludzi i zwierząt:)
One nie potrzebują naszego podziwu i nie wymagają byśmy stawali na baczność przed nimi. A my przekraczamy kompetencje władców świata. Zresztą, nie tylko w tej kwestii. W wielu poważniejszych również.
I tylko przy tym jesteśmy groteskowi i Komuś uśmiech igra na ustach. Choć gorzki to uśmiech.
Błaźni tego świata.
