zaczarowany poranek

 

– Ence pence, w której ręce? – wplątuje mi się w poranny sen pytanko Nusi.

Wciąż nie otwierając oczu, nasłuchuję. Stawka idzie o jakąś kulkę.

– Ja chcie kulke!!! – domaga się Laurka.

– Ence pence, w której ręce? – nieugięcie powtarza starsza siostra.

– W tej!!!

– Nie.

Tutaj następuje kilka nieudanych trafień, bo wciąż ręka nie ta co trzeba.

– No to chcie wypowiedzieć zicienie. – zmienia taktykę zniecierpliwiony maluszek.

– Jakie? – daje się wmanewrować Nusia.

– CHCIE MIEĆ KULKĘ.

 

Życzenia są lepsze i bardziej pewne niż ruletka:) – stwierdzam już zupełnie na trzeźwo i…

                                                       … budzę się z uśmiechem na twarzy.

 

Słońce wciąż się waha czy wyjść zza chmur czy nie, ale mając dzieci , nie zawsze potrzebuję słońca.

Chcę mieć słońce i mam:)

 

O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *