mimochodem

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4

 

Zupełnie mimochodem, jakby od
niechcenia dom obrasta w miłe szczegóły.

Wieniec był kamieniem milowym, a
pierwszy biały puch za oknem poruszył lawinę znaczeń. Na półeczce – tej
drewnianej, grubej, z sękami – nagle rozdęły się dwie mandarynki najeżone
goździkami i zapachniało aż świat zawirował. Potem same się znalazły piękne
karki świąteczne i zupełnie nie wiedzieć kiedy, zawisły na sznurku pomiędzy
gałązkami tui, tworząc girlandę nad oknem kuchennym. Czerwona świeczka została
wetknięta w ozdobną butelkę i czuwa na parapecie kiwając przechodniom złotą
rączką płomienia.


Pieczenia pierniczków nie sposób już dłużej przekładać. Nagle
przeludniona kuchnia wypełniła się ciepłym zapachem korzeni zza mórz dalekich. Mężulek
wałkuje, małe kuchciki wykrawają i na blachach układają, a Rut z wielką
niebieską rękawicą czuwa nad piekarnikiem. Dziesięć minut i rumiane ciasteczka
z szelestem spadają na ściereczkę na stole. I znowu dziesięć minut. Kilkanaście
blach. Niby nic, a jednak pracy co niemiara. Zmrok zapada biały od śniegu, nim
wszystko będzie pomyte i do pierwotnej harmonii doprowadzone. Za tydzień
dekorujemy lukrem i posypkami.

Dwa płomienie na wieńcu.

Czas zakrada się bliżej żłóbka. 
W żłóbku Malutki gipsowy z obitym noskiem:)


Dom wypełnia się znaczeniami.

Znowu na  wszystkim lśni brokat. Śledź pływa w słoiku.
Pachnie kiszoną kapustą. Wszędzie nowe prezenty od Mikołaja. Lista z wigilijnymi daniami sporządzona. Przydział
prezentów pod-choinkowych z Korą ustalony. W torebce scenariusz jasełek 
z Herodem i Śmiercią i całą masą Aniołów. Choinka na działce namierzona.
Dzieci coraz częściej proszą: „Mamo, włącz kolędy.”

Zupełnie mimochodem stają się nam
święta.


/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *