ogrodzisko

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4


– O, masz ogródek! Pokaż! –
bratowa Rut jest taką samą fascynatką roślin jak ona sama.

– Nie. Ja nie mam ogródka –
prostuje gospodyni – Ja mam ogród.

Choć „ogrodzisko” byłoby bardziej
adekwatnym określeniem – myśli sobie w duchu.

 

– Na początku tu miały być tylko
dwa rzędy truskawek – tak do pojedzenia dla dzieci – zaczyna opowieść Rutka –
No i rządek malin, tych co to owocują aż do przymrozków.

Aaaa, no i oczywiście przedszkole
dla śmierdziuchów zwanych powszechnie aksamitkami. Tu sobie rosną na dobrej
ziemi w karnych rządkach, a jak podrosną, przesadzam krzaczki po całej działce.
No i tyle. Taki miał być ogródek, bo po co komu większy. – tłumaczy bratowej, która kiwa ze zrozumieniem głową.

– Ale Miś zaproponował, że może by
w tym roku znowu posadzić pomidory, więc wyhodował sadzonki no i posadził. I
oto są. Dwadzieścia kilka krzaków. Potem mama powiedziała, że zostało jej
rozsady sałaty, więc co ma się zmarnować? Posadziłam sałatę. Przy okazji
znalazły się nasiona papryki. Jak już są, to szkoda wyrzucić. I tak oto kolejny
zagonek zasiedliły paprykowe krzaczki. Aaaa – przypomina sobie Rut – i jeszcze
ogórki. Trzy odmiany. Zawsze pewniejsze, że wyjdą. Jak ogórki to i trochę
koperku. Moni miała resztkę nasion. No i tradycyjnie patisony na sos do
spaghetti. Ale patisony sadzimy od trzech lat to się nie liczą. Podobnie georginie. Trzynaście
krzaków. Rabarbar, kilka kukurydz i dyń to już zupełnie przy okazji. No i
jeszcze tydzień temu na tym ostatnim skrawku posiałam białą rzodkiew.

I tak z hobbystycznego ogródka
zrobił się mega ogród. – kończy się relacja.

 

Niech nikt jednak nie ma złudzeń: tylko
dlatego się kończy, że zabrakło areału do obsadzania, bo inwencji ogrodniczej
starczyłoby jeszcze na długo:)

 

 

 

PS. Oprócz tego na działce są dwa
skalniaki , pięć ogródków kwiatowych różnej wielkości oraz stara studnia
przerobiona na mega – donicę kwiatową. Szaleństwo w najczystszej postaci. Na
szczęście szaleństwo mało szkodliwe dla życia i zdrowia:)

Ps 2. z ostatniej chwili – przybyły cztery krzaki pomidorów koktajlowych;) a lato jeszcze się nie kończy.

 

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

O ruttka

Szczęśliwa żona od 22 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *