plaster

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4


Nusia poniosła dziś do szkoły
niezwykły eksponat. Znaleźliśmy go na jednej z wypraw poszukiwawczych na naszej
działce. Stare szopy, daszki , stodoła i piwnice po moich dziadkach wciąż kryją
nieprzeliczone skarby.

Tym razem Nusię zachwycił
kawałek  pszczelego plastra. Leżał sobie
na dnie starej prowizorycznej szafy, w której za życia dziadek przechowywał swe
akcesoria pszczelarskie.

– To zrobiły pszczoły – wyjaśniłam
córce.

– Pszczoły – powtórzyła
zszokowana wpatrując się w równiutkie szeregi małych sześciokątów. – Z czego?

– Z wosku.

– A skąd miały wosk?

– Same go wytwarzają.

Małe brązowe oczy aż zalśniły, a
rączki delikatnie przesuwały się po plastrze.

Cud.

Nie do uwierzenia.

– Umiałabyś takie coś zrobić? –
zapytałam.

– Nie – odparła.

– A widzisz, takie małe pszczoły,
a robią takie rzeczy.

 

Nusia więc zafascynowana
odkryciem, postanowiła podzielić się nim z innymi.

Cuda są wszak dla wszystkich.

Zaniosła dziś ten cud do szkoły.

– I co? – pytam po jej powrocie –
Co dzieci powiedziały?

– Tylko trzy osoby mi uwierzyły,
że to zrobiły pszczoły – oznajmiła – Inni myśleli, że to z plastiku.

Kratka z plastiku made in China:)

Każdy cud można spłaszczyć jeśli
nie ma się dość szeroko otwartych oczu, uszu, umysłu.

 

Ktoś powiedział kiedyś: Dla
wierzącego wszystko jest cudem, dla niewierzącego – nic nim nie jest.

Ten ktoś to był chyba Einstein.

On na pewno nie miał ciasnego
umysłu.

 

A gdy mówię o cudach…

Przylaszczki przywiezione od
Amelki rok temu, pierwszy raz zakwitły na naszej działce. Cud natury w naszym
regionie.


 

 

A ja za przylaszczkami, za
plastrem miodu, za siateczką nerwów na liściu drzewa, za mrówczą pracą i
kwiatem jabłoni bladoróżowym widzę …Jego.

Wciąż jestem zdziwiona jak dziecko.


/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *