Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
Wspomnienie drugie.
Pszczyna. Zagroda żubrów i nie tylko:)
Żubry są , a jakże. Jeden patriarcha rodu, dwóch, trzech
młodszych i nawet rozczulający osesek z mamą w swych umiłowaniach
wypisz-wymaluj Laurcia-ssak.
Oprócz zwierzyny żywej była i wypchana. Mały budyneczek miał
kilka urokliwych ekspozycji wewnątrz. Z odgłosami, szelestami, wyciem wilków i
eksponatami ustawionymi w zadziwiająco ekspresyjnych pozach.
Na przykład tak…

– Mamo, one są prawdziwe? – wyrwało się z Nusinej piersi na fali
westchnienia pełnego zachwytu.
– Tak, prawdziwe. – odrzekłam zgodnie z prawdą.
Nusia przypatrzyła się jeszcze raz bacznie. Zwierzęta w pół-skoku,
pół-zwisie tkwiły nieruchomo i nawet powieka im nie drgnęła z wysiłku.
– A one tak długo wytrzymają? – zatroszczyła się Nusia:)
No i tu musiał jednak nastąpić dłuższy wykład o tym, że zwierzęta
są prawdziwe, ale żywe już nie.
Wilk zawsze będzie szybował jedną łapą dotykając ziemi, renifer zawsze będzie szybszy o jeden sus, a lisek polarny z chytrą miną zakradał się będzie wiecznym zakradaniem obok zająca stojącego słupka.
