atn-atn-atn

Byłam pewna, że tak będzie.
Wszystko było jasne od początku, bo te „chochoły” w oczach nie bez przyczyny tam siedzą.
Teraz już nie ma żadnych wątpliwości…
Laurcia idzie w ślady Nusi i …

                            …  będzie kolejnym trefnisiem rodzinnym.

Dusio wymyślił dla niej zabawę w ujeżdżanie strusia. Bierze ją na plecy, ona chwyta się za jego szyję i biegają po pokoju z piskiem radości aż złote loki fruwają , a chochoły błyszczą jak diamenty.
Oprócz tego jest jeszcze jazda na koniku. Ta już bardziej w parterze, bo brat staje na czworakach, a inny Ktoś musi wsadzić Laucię na grzbiet rumaka.
Tabryk-tabryk-tabryk – pędzi mustang przez wykładzinową połoninę ze śmiejącym się jeźdźcem na grzbiecie.

Ale czasami, z braku rodzeństwa, które pilnie uczęszcza do szkoły, Laurka zostaje sam- na sam ze sobą i zabawkami.

I oto maluszek bawi się lalami na łóżku Nusi. Jedna to tłuściutki bobasek o angielskim imieniu Lucy. Druga to stara wysłużona Różyczka – dzidziuś w różowym ubranku. Laurcia układa je do snu, czasem kołysze, w oczka zagląda…
Nagle przypomina sobie coś!  
 W mgnieniu oka pulchną  Lucy kładzie grzbietem do góry, a potem dosiada i …

– Atn-atn – ant !!!
(Stąd wniosek, że tajemnicze „atn-atn-atn” to odgłos kopytny konia:)

– Lauciu, ta lala nie da rady cię wozić, jest za mała – tłumaczę dusząc się ze śmiechu.
Laurka patrzy, kiwa główką ze zrozumieniem, po czym schodzi z rozpłaszczonej nieco Lucy i sięga po jeszcze mniejszą Różyczkę. Kładzie ją grzbietem do góry i…
– Atn-atn-atn – Mała Amazonka kontynuuje przejażdżkę konną:)

A ja pękam w szwach ze śmiechu.

Czekają nas arcy-wesołe czasy.


O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *