wzrost

Nusia ostatnio co wieczór skarży się na ból nóżek.

Targani różnymi podejrzeniami, skłaniamy się jednak ku hipotezie, że jest to skutek bardzo intensywnego wzrostu całej córeczki ze szczególnym akcentem na nogi. Kończyny dolne bowiem wybitnie chude i dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugie zgodnie z prawami genetyki odziedziczyła w całej swej rozciągłości po mamie.
Niektórzy nawet skłonni są twierdzić, że Rut składa się głównie z nóg, u szczytu zwieńczonych niewielkich rozmiarów główką.
Tak zresztą Rut rysowana była przez wszystkie swoje dziatki, gdy przechodziły stadium rysowania „głowonogów”.
Gdy więc Nusia wspomina o bólu nóżek, zawijamy Misia Buraska Dużego w koc czyniąc zeń stworzenie mumiopodobne i układamy pod nóżkami, by im nieco ulżyć w trudnym dziele rozwoju.
– Rośniesz – tłumaczymy spokojnie i nóżki – jak ręką odjął – przestają boleć.

Aż tu pewnego dnia rozlega się…

– Oj, boli mnie głowa!!! – dramatycznie wyznał tata szperając w szafie w poszukiwaniu skarpetek.

– Rośniesz. – padła przenikliwa diagnoza z ust doktor Nusi:)

O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *