dumka na gitarę

Oglądamy „Rodzinkę.pl”.

Filmowa żona w środku nocy „zawraca gitarę” mężowi, by wstał i poszedł do kuchni sprawdzić, bo ona się martwi, że pojemniki na śniadanie dla synów nie umyte.

Ha ha ha – śmieją się Rut i Miś w duecie.

Chwilę potem film się kończy, telewizor gaśnie, wszyscy ułożeni w kosteczkę pod kołderkami. Nie mija i pięć minut, gdy…

– Martwię się – szturcha Rut mężulka.

– Czym? – pyta nieprzytomnie kościstym łokciem dźgnięty.

– Czy Laurka oddycha. – szepcze żoneczka pochylając się nad bobaskiem – Bo ona ma taki katar. Może jej się zatkać nosek.

– Oddycha, oddycha – tonem bobaskologa – znawcy wybudzony Miś.

W tym momencie jakby na potwierdzenie tej śmiałej tezy daje się słyszeć rozgłośne chrapnięcie maluszka.

Chrrrr!!!

Uff.

Uspokojona Rut układa się do snu.

– Widzisz – z satysfakcją komentuje małżonek.

– No, przynajmniej tego, że ty żyjesz jestem pewna przez całą noc – nie pozostaje dłużna żona.

– Co??? !!!

Tu następuje seria pisków, szelestów i rechotów wieńcząca wieczorne „zawracanie gitary”.

Tak, tak Panie Kohelecie są różne czasy:

jest czas grania serenad na gitarze

i czas gitary zawracania:)

O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *