Walka była długa i zacięta, ale ostatecznie pokonały mnie. Zmutowane po wielokroć, w milionach sztuk siedzące na klamkach drzwi, ławkach, fruwające w powietrzu i zostawiane na policzku wraz z mokrymi całuskami przedszkolaków. Armia szkolnych wirusów i zarazków:)
Jestem z siebie jednak dumna, że wytrwałam tak długo i skapitulowałam dopiero wczoraj.
Zazwyczaj mysiałam się poddać już pod koniec września. A w tym roku taka niespodzianka!
Tym bardziej wielkie to zwycięstwo, że – jak wyszło w badaniach krwi – mam dość obniżoną odporność. Chyba więc trzymałam się dotąd samą siłą woli:) Lub – co uważam za bardziej prawdopodobne – łaską Bożą byłam podtrzymywana.

Lecz to nie znaczy, że wraz z chorobą owa łaska została mi odjęta. O nie! Traktuję to po prostu jak inny, nie mniej ważny rodzaj łaski.
Bo choroba i parę dni przymusowego pobytu w domu to nie jest dla mnie bynajmniej dopust Boży, lecz czas darowany na zatrzymanie się, refleksję, modlitwę, ratunek dla duszy.
Ciało więc dostaje pastylki, czosnek, herbatki, syropy, ciepły koc i sen. A dusza w tym czasie karmi się różańcem, książkami religijnymi, muzyką i spoglądaniem przez okno na złotą, znów dziś pogodną jesień.
Lektur o głębokiej treści mam cały stosik, bo chyba mój Anioł Stróż przewidział zawczasu co się święci i natchnął mnie a to do kupna książki o Małej Tereni, a to do przewertowania biblioteczki w domu rodzinnym mego męża i wypożyczeniu zeń kilku nieczytanych jeszcze pozycji.
Tak więc siedzę w ciepełku, okładam się plasterkami cebuli i dobrymi słowami tchnącymi wiarą, nadzieją i miłością.
I – żeby nie być samolubem – podzielę się z Wami choć paroma okruszkami.

* * *
Chrystus jest Bogiem „przetłumaczonym” na język ludzki.
(o. Leon Knabit)
* * *
Za to, co we mnie siedzi, ja najczęściej nie ponoszę odpowiedzialności. Ale to, co ja z tym zrobię – zależy ode mnie.
(Karol Wojtyła)
* * *
O tajemnicy Trójcy św:
Nieskończoność plus nieskończonośc plus nieskończoność pozostaje nieskończonością.
(prof. matematyki Bernard Turowicz)
* * *
Można mówić o czymś w rodzaju „duchowego estetyzmu” … : Bóg jest piękny, więc i ja staram się być możliwie piękny we wszystkim, co robię.
(o. Leon Knabit)

Ciekawe, czy profesor matematyki miał świadomość, jak bardzo teologiczne jest to… równanie matematyczne?
Zdrowiej!
z kontekstu ksiązki wynika, że miał tę świadomość:)
Kochana Rut, współczuję w chorobie i proszę, dbaj o siebie. Podziwiam, że we wszystkim potrafisz znaleźć coś dobrego. Ja tak nie potrafię, chociaż od dawna próbuję.. Dlatego karmię się, zaglądając na Twojego bloga.
anez, miło mi, że tu zaglądasz🌸 Jeśli próbujesz, to bardzo szybko wejdzie ci w krew. Gwarantuję. Światła jest tyle wokół. Wystarczy dla wszystkich☀️
Rut, polecam jeszcze ks Węgrzyniaka „Damy z Bogiem radę” na yt ,krociutkie komentarze do czytań. Ciekawa jestem Twojego zdania, ja uwielbiam tego słuchac. Odpoczywaj, ile się da!
Bardzo fajne mamo trójeczki. Spokojny głos, głębokie przekonanie, widać, że za slowami stoi życie i cała życiowa postawa Dziękuję🌸
O, solidaryzuję się spod kocyka. Zlana potem. Dziesiątki różańca mi się mieszają, o czytaniu to jeszcze nie bardzo jest mowa. Ale tak, ten czas to też błogosławieństwo! Zdrowiej, Kochana!
O, i Ciebie Kurko wzięło:( Ja gorączki nie mam. Zresztą, nie mialam już od lat.
Wspólczuję. Zdrowiej i Ty. Mam nadzieję, że tata kurkowy cię dogląda:)
Dzięki 😘
Dobrych rekolekcji 😉
na pewno będą dobre, jak już Bóg coś uszykuje, zawsze wyjdzie na dobre👍