dobrana para

 

Jedziemy rankiem we trzy do szkoły. Na dworze prawie mróz, ale w radiu skoczna muzyczka, więc nie zważając ani na porę, ani na oczy innych uczestników ruchu drogowego zaczynam pląsać w aucie.

Hania patrzy na mnie zza kołnierza kurtki. Oczy jej iskrzą śmiechem.

– Tata też wczoraj tak robił jak wracaliśmy – kwituje moje wyczyny.

– Jak to mówią: „trafił wariat na wariata” – odpowiadam i pląsam nadal niezrażona.

 

Ciężki los mają nasze dzieci z nami:)

 

 

 

4 thoughts on “dobrana para

  1. Kiedyś, dawno temu moja mama, ucząc się do egzaminu na prawo jazdy, pytała instruktora, co kierowcy wolno robić w czasie jazdy. Odpowiedział, że wszystko, o ile obie ręce pozostaną na kierownicy, nogi na pedałach, a oczy wpatrzone będą w drogę. Mam nadzieję, że pląsajac stosowałaś się do tej zasady 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *