* * *
Czy trzeba mieć dużo czasu, by zauważyć takie miłe szczegóły?
Czy trzeba mieć sokoli wzrok, by spostrzec takie cuda?
Czy potrzebna jest wielka wrażliwość, znajomość botaniki, spryt, zręczność, pieniądze, władza …?
Wystarczy zatrzymać się na chwilę, spojrzeć, dać się zauroczyć drobiazgom, jakimi wyhaftowane są nasze dni.
Zapach kawy, dzikie bratki.
Uśmiech pojawi się sam.
Dziś, właśnie dziś jest świętem.

Cudny ten kubek! A co do znajomości botaniki… owszem, niekonieczna, ale miło móc nazwać po imieniu te rozmaite drobiażdżki, spotkane w ogrodzie, na łące, w lesie.
Tak, miło wiedzieć, więc cieszę się z Google lens:)