zgrzyt

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

Obudził mnie dziś dziwny dźwięk . Coś pomiędzy chrobotaniem
myszy a jeżdżeniem styropianem po szybie.

Miś?

Nie. Jeden rzut oka wystarczył, by stwierdzić, że śpi jak
ubity przez Jacka Soplicę w kniei. Z łapami szeroko rozrzuconymi na boki.

Jak nie Miś i nie ja to kto?

Czarne szpileczki oczu wbiły się figlarnie w twarz mamy.

Aaa Laucia!

Uczyniwszy odpowiedni grymas zgrzyta zębami z wyraźną
lubością.

U dołu półtora zęba, u góry ledwie dostrzegalny rożek
jedynki i już odkryła nowe możliwości wynikające z faktu posiadania uzębienia.

Są też inne zalety – gdy się nie chce już ssać cyca, zawsze
można to dobitnie mamie zasygnalizować:)

Aj, jak dobitnie!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *