Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
Niektóre przedmioty, z natury swej nieciekawe, położone w
odpowiednim miejscu lub umieszczone we frapującym kontekście potrafią
uskrzydlić wyobraźnię człowieka i to skrzydłami o rozpiętości skrzydeł orła:)
I oto na ławie w pokoju leży w niedbałej pozie porzucona
reklamówka.
– Co jest w tej reklamówce? – interesuje się Nusia, a błysk
w oku świadczy, że procesy myślowe poszły, ba, poleciały lotem błyskawicy w
odpowiednim kierunku.
No bo co może być w takiej reklamówce? Cukierki, czekolady,
ciastka, napoje, gumy, zabawki…
– Nic. – brutalnie odpowiada mama
– To po co ona tu leży? – łuna nadziei nie gaśnie w oku.
No bo po co może leżeć taka reklamówka na ławie w pokoju,
wyraźnie gotowa na załadowanie w nią … cukierków, czekolad, ciastek, napojów,
gum i zabawek?
– Wyjęłam ją z torebki, bo jest mi niepotrzebna – odpowiedź
nie pozostawia złudzeń i maluch ulatnia się do swoich zajęć.
Ale…
… oto wchodzi do pokoju Miś, zatacza spojrzeniem po wnętrzu
niczym sokół.
– A po co ta reklamówka? – dostrzega łakomy kąsek.
No bo po co może być taka reklamówka rozpostarta na środku
ławy?
Może żoneczka kupi kolejne opakowanie kawy, a może już
kupiła?
E, nie.
Żona zaśmiewa się do rozpuku nie wiadomo z czego.
– Po nic. – udziela banalnej odpowiedzi pomiędzy jednym
chi-chi, a drugim.
Tak się zastanawiam,
że może nie warto chować reklamówki do torebki skoro ma ona aż takie zasługi w
dziedzinie pobudzania wyobraźni i procesów myślowych.
No bo może po to jest właśnie ta reklamówka.
A co by to było, gdyby np. skarpetkę umieścić w szufladzie
ze sztućcami?
Spróbujcie:)
