Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
Ciemno.
Wszyscy śpią. Laucia śpi i posapuje. Dzieci śpią i
posapują. Miś śpi i…
Nagle słychać wredne bzykanie tuż nad głową.
Nalot!!!
Miś rozpoczyna dziwaczny taniec z użyciem obu rąk. Młóci
nimi powietrze wyraźnie zdenerwowany .
– Nie ośmieszaj się przed komarami. Trochę godności
osobistej – żartuje Rutka.
Ale mężulek kontynuuje dziarskie manewry wyznając – zdaje
się – filozofię, że „jak już zginąć, to w walce” 🙂
– Co za ch…!!! – brzydko wyraża się wojownik.
– Komary nie przenoszą tej choroby na „ch”, przenoszą
malarię – uświadamia żonka ze spokojem godnym Marka Aureliusza.
Ktoś musi zachować zimną krew.
Jest szansa, że komary nie lubią zimnych przekąsek 🙂
