Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
Malowanie pokoju dziewczynek przeobraża się nagle w drobny
remoncik i olbrzymie sprzątanie.
– Wszędzie tylko te domki i domki – psioczy mężulek
przewracając się na szafkach zrobionych z pudełeczek, stolikach, flakonikach,
talerzykach z korków od butelek, całych rodzinach lalek, ich pościelach,
ubrankach, pierogach z plasteliny, spaghetti z nitek, dywanikach, materacykach,
ściankach z tektury, plastikowych choinkach.
Wszędzie, gdzie zapuścić
ciekawskie oko, widać radosne ślady działalności twórczej naszych dziatek,
zafascynowanych zabawą w dom i rodzinę. Lalkowe rodzinki mają po kilkoro
dzieci, auta, ogródki, kuchnie, pokoje, łazienki i …nawet obrączki z cienkiego
druciku na palcach, bo „przecież są małżeństwem”. Ostatnio przybył jeszcze
jeden eksponat, bo Dusio całe wakacje spędzone u dziadków majsterkował w
dziadkowym garażu. Stukał, pukał, piłował i zbijał w pocie czoła i tak oto
powstał… domek letniskowy dla lalek. Żaden stolarz nie powstydził by się
takiego dzieła.
Niestety zajmuje ono sporo miejsca w malutkim pokoiku Ali i
Nusi.
– Trzeba to ukrócić!!! – odgraża się mężulek patrząc na te
barwną scenerię.
– Co ? – pyta Rut
– Te zabawy w domki.
Rut uśmiecha się i pyta niewinnie:
– A wolałbyś żeby bawili się w sprzedaż narkotyków?
Sroga mina mężulka więdnie w oka mgnieniu.
Chyba by nie wolał.
Znowu się dzieciakom
upiecze:)
