między młotem a kowadłem

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

 

– Mamo, przyjdziesz dziś do mnie? – zadaje sakramentalne
pytanie synek wzuty już w pidżamkę.

Sakramentalne pytanie ma wzmocnioną siłę
rażenia, bo występuje w pakiecie z:

a) błagalnym spojrzeniem czarnych ocząt

b) prosiebnie przeciągniętą głoską „eeee” na końcu zdania.

 

Czy można się oprzeć takiemu pytaniu?

 

 Ależ można .

 

Odpowiedź nadbiega szybciej niż chyży zając.

 

– Nie. Dziś nie przyjdzie. – kategorycznie odpowiada tatuś,
który nie dość, że chory, to jeszcze przepędzony ze spaniem do odległego
pokoju, czuje się strasznie zaniedbywany.

Synek porażony odpowiedzią robi minę nieszczęsną, na co
matczyne serce truchleje, a jej usta zaczynają prząść mowę obrończą:

– Dlaczego? Ty, jak byłeś mały, nie przytulałeś się
wieczorem do mamy? – pytam.

– Nie. – pada krótkie i węzłowate.

– To dlatego, że masz zimne serce!!! – godzi synek ojca w samo
( zimne) serce.

 

Konflikt wciąż żywy od czasów Edypa:)


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *