Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
Straszliwy krzyk rozdziera ciemne
zasłony nocy:
– Mamooooo!!! Ja chcię do mamy!!!!
Trwa długo, zbyt długo, by serce
matki nie rozsypywało się w proch. Ono zaczyna ten proces o wiele szybciej niż
serca innych śmiertelników.
Głupie matczyne serce, gotowe
zerwać się i pędzić na ratunek, gdy dziecku przyśni się zły sen, gdy strużka
krwi płynie po kolanku, gdy osa użądli, gdy pies przestraszy, gdy…
Głupie, najgłupsze na świecie
serce, które krwawi z zupełnie nieracjonalnych powodów: gdy główkę się myje, a
dziecko tego nie lubi, gdy bajkę trzeba wyłączyć, bo za długo, gdy kroplówkę
podłączają do małej dłoni, gdy od piersi trzeba odstawić dwulatka, gdy…
Szloch dziecka przeciąga się w
nieskończoność, świdruje przestrzeń, przeszywa szczelnie zamknięte drzwi, grube
mury, budzi matkę z najgłębszego snu.
– To jest jak śmierć – mówi rano
mężulek sam poruszony tym, co dzieje się w nocy – To oderwanie jej od ciebie
jest prawie jak śmierć. Dopiero teraz naprawdę przerywa się pępowina.
Alusi wystarczyło głaskanie.
Dusiowi kubek z wodą.
Nusia odstawiła się, tuląc się do
taty.
Laurka jest zupełnie inna.
Wszystkie stare metody zawiodły.
Noszenie na rękach, maskotki i trzymanie na kolanach też się nie sprawdziły.
W końcu mężulek znalazł sposób.
Wbrew pozorom banalny. Wystarczyło
po prostu przypomnieć sobie co dla córeczki jest ważne.
Co?…………………………………….
Książeczki.
Tata czyta jej jedną po drugiej,
przy czym słowo „czyta” jest użyte na wyrost, bo w nikłym blasku lampy i z wadą
wzroku czytać się nie da. Tatuś więc odtwarza jak katarynka znane od lat
teksty, a dla niepoznaki przewraca kartki. Potem dziewczynka bierze w rączki
jedną z książeczek i zasypia.
Jeszcze płacze w nocy, jeszcze woła
do mamy, ale z każdym dniem coraz krócej i mniej żałośnie. Jeszcze zagląda mi w
oczy jak mały psiak i pyta z nadzieją: Daś cici? I tyle żalu jest w tych
oczkach, gdy mówię, że nie.
Głupie, najgłupsze serce nie
wiadomo dlaczego stoi wtedy w gardle.
Jakbyśmy się rozstawały, jakby zamknęły się za
nami jakieś drzwi, przeminęła cała era.
Długi , trudny, bardzo
wielkopostny tydzień.
A my znowu zostaliśmy nauczeni, że
choć nasze dzieci są podobne, każde z nich to inny świat i innego klucza
potrzeba, by wchodzić w jego podwoje.
Pan Bóg jest bardzo bogaty i robi różne rzeczy na różne sposoby i
do każdego podchodzi inaczej. Ma jakieś sześć miliardów sposobów podejścia do
człowieka.
[ o. Joachim Badeni OP]
A nade
mną roztkliwia się jakbym była jedna jedyna.
Bóg o sercu matki.
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
