Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
Dziś kończę wyliczankę słów, które
formowały moje życie. Nie, to nie są wszystkie słowa, ale zabrakłoby czasu, by
wymienić je wszystkie.
Muszę przyznać, że był to dla mnie
ważny czas. Czas spojrzenia wstecz, przypominania sobie swoich fascynacji,
odgrzebywania iskier w popiele, wracania do starych Mistrzów, wertowania
książek, zastanawiania się jeszcze raz i jeszcze i jeszcze nad swoją drogą,
pisania po nocach, bo za dnia brakowało czasu. A przede wszystkim – czas
napełniania się Jego Słowem.
Coś we mnie odżyło,
zmartwychwstało, coś na nowo zaśpiewało. Zanim zaczęłam te moje dziwne
rekolekcje, byłam pusta i ogrom tej pustki coraz bardziej mnie przytłaczał.
Teraz woda znów przelewa się przez
cembrowinę studni.
A jeśli Wam czytaczom któreś ze
słów mocniej wpadło w serce, cieszę się tym mocniej.
Dziś ostatnie słowo. Niech ono nas
przeprowadzi przez najbliższe dni aż ku Porankowi.
Gdy Jezus na
krzyżu mówił: Pragnę , nie myślał o
wodzie. Miał na myśli ciebie.

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
